CZY WARTO KARAĆ DZIECI? I dlaczego myślę, że nie.

Zaliczyliśmy całe mnóstwo wpadek przy wychowaniu Lili. Pierwsze dziecko jest trochę królikiem doświadczalnym, niestety. Zanim się faktycznie nie ma dzieci, ma się jakieś tam przekonania i teorie odnośnie tego, jak by się chciało je wychowywać. Ale dopiero ten mały człowiek weryfikuje, które z tych teorii były do chrzanu, a które totalnie bzdurne. Jednego byliśmy pewni zawsze, kiedy rozmawialiśmy z Małżonkiem o wychowywaniu. Wiedzieliśmy, że nie chcemy bić naszych dzieci.

Mamy w domu zasadę, że nie bije się ludzi, których się kocha. Nasze dzieci mocno się starają jej przestrzegać, ale regularnie zdarzają im się bójki. Mimo to, wierzę, że coś im zostanie w głowie z tych nauk. Może kiedyś zatrybi. Jak wiarygodni bylibyśmy wymierzając im za karę klapsy? Jak myślicie, że jesteśmy jacyś święci, czy mega cierpliwi, to muszę sprostować. Dzieci dzień w dzień testują naszą cierpliwość. Czasami aż ręka świerzbi. Ale jesteśmy dorośli, do licha, jak mamy wymagać opanowania od dzieci, kiedy sami zachowywalibyśmy się, jak furianci? Bo nie potrafiłabym „na zimno” uderzyć kogokolwiek. Jestem raczej ekspresyjna. Dziwi mnie,  że kiedy rozmawiam z rodzicami, którym zdarza się karcić dzieciaki klapsem, rzadko kiedy, robią to w afekcie. Najczęściej rozważają sprawę, zanim wymierzą klapsy. I to chyba smuci mnie najbardziej.

Generalnie, to mamy naprawdę posłuszne dzieciaki. Ale czasem trudno z nimi dojść do ładu. Do niedawna stosowaliśmy kary, żeby jakoś utrzymać kontrolę, zwłaszcza nad naszą starszą córką. To były drobne kary – zakaz grania na konsoli, wieczór bez bajek, ban na słodycze. Działało, jak marzenie. I wiecie co? Któregoś dnia doszło do mnie, że to było mega głupie.

Zauważyłam coś. Przy każdej okazji, kiedy Lila coś zbroiła, albo nie posłuchała się, pierwszym pytaniem, jakie padało z jej ust, było: „dostanę karę?”. Rozumiecie? Nie miała żadnych refleksji odnośnie tego, że na przykład zrobiła krzywdę siostrze, bardziej martwiła ją kara, która mogła ją spotkać, niż konsekwencje jej czynów. Trudno uwierzyć, że aż sześć lat musiało mi zająć zanim zrozumiałam, jaki straszny błąd robiliśmy przez cały ten czas. Kary niczego nie uczą, no chyba, że liczyć cwaniactwo, bo przyłapane na jakimś niecnym uczynku dziecko, próbuje się wybielić, żeby uniknąć nieprzyjemności. Nie stosujemy kar od paru miesięcy, za każdym razem tłumaczymy czym grozi np. grzebanie w domowej apteczce, czy spychanie siostry z łóżka i niby zawsze to robiliśmy, ale kiedy do tłumaczenia dorzucaliśmy karę, Lili niewiele zostawało w głowie, skupiała się na krzywdzie, która jej się przydarzała (bo np. nie wolno jej było oglądać bajek), zamiast na konsekwencjach tego, co zrobiła. Trudno mi sobie wyobrazić, że w przypadku klapsów działa to inaczej. Moi rodzice raczej nas nie bili. Ale pamiętam kilka sytuacji, w których „poleciała im ręka”. Pamiętam doskonale, jakie to było uczucie – pamiętam, że myślałam, że to nie fair, że wcale nie zasłużyłam, że jak oni tak mogą. Nie ważne czy bolało, czy nie. Za każdym razem czułam się zdradzona. Nie chcę tak. Chcę, żeby moje dzieci mi ufały.

Metod wychowawczych jest tyle, ile rodziców. Każdy ma inne. Są tacy, którzy uważają, że bez klapsów się nie da wychowywać. Ja mam tylko jedno pytanie – działa? Bo jeżeli lejesz dzieciaka, a on dalej jest niegrzeczny, to może trzeba zmienić metody wychowawcze.

 

 

 

 

4 komentarze

  1. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek Ina dostała karę… w ogóle o tym nie pomyślałam. 5 lat mam Córkę i dopiero dziś się zastanawiam, czy kiedykolwiek Ina dostała kare i za co. A jeśli nie dostała, to czemu nie? Olałam czy jaka była historia?

    • Aga
      Aga Reply

      Nic tylko brawa bić koleżance. Ja to do rozumności dochodzę, dopiero po głębszej analizie 🙂

  2. Budowanie autorytetu na strachu i przemocy , być może przynosi efekt w postaci odpowiedniego zachowania, ale nie wynika ono z tego , że młody człowiek staje się madrzejszym i empatyczniejszym. Tylko wytresowanym, bo wie, że czeka go kara bolesna , zawstydzajaca lub zakazujaca czegoś. Brawo za zrozumienie . Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Navigate