tydzień drobiazgów

3 Posts Back Home

styczniowe drobiazgi

https://www.youtube.com/watch?v=pSyCal8fqig&x-yt-cl=85027636&x-yt-ts=1422503916&feature=player_embedded Powiem szczerze, że bardzo lubię robić zdjęcia otaczających mnie przedmiotów. I nie, że jakieś martwe natury. Zdjęcia zwykłych rzeczy. Trochę od czapy hobby, wiem. Ale obiacałam sobie, że będę robić więcej rzeczy, które sprawiają mi przyjemność. Szczęście tkwi w drobiazgach. Wiecie o co chodzi, prawda? Mam na myśli takie przebłyski szczęścia. Czasem światło w pokoju jest takie, jak trzeba, czasem coś mnie wzruszy (małe stópki! więcej małych stópek!), albo rozbawi i mam ochotę utrwalić ten moment. Dlatego seria będzie się pojawiać regularnie. Będę te zdjęcia oglądać na starość. Może też z tego samego powodu, tak się lubimy z moim nowym kumplem Instagramem… ulubiona grzechotka Ali. ulubiona gumka do włosów. ona poprostu ich nie wyrywa. i co, że wyglądajak kabel telefoniczny (dzięki Doris) ulubiona biżuteria. bo nie ma jak prezent dla siebie samej… takie ciacho! bo jeżeli mogę zrobić bez przerwy na karmienie, to jest luksus. a z przerwą też…

świąteczne drobiazgi

Wierzę, że są takie okresy, kiedy warto się wylogować. Święta Bożęgo Narodzenia to jeden z takich momentów, kiedy nie mam najmniejszej ochoty ślęczeć na fejsie, blogu, czy gdziekolwiek w sieci. Skupiam się w tym czasie na rzeczach miłych. Na przykład na dzieciach, albo na Kevinie, albo na makowcu.. No wiecie. Bilans poświąteczny – 2kilo na plusie. A jak tam? U Was też na plusie po Świętach? Te choinki. Lila i Najukochańszy Mąż dali czadu z dekorowaniem w tym roku. Ja z Alą na rękach (bo akurat obydwa dwa razy, kiedy dekorowaliśmy, wisiała na cycu.), dałam radę udekorować zaledwie kilka. Ta „bombka”. Bo moje serce matki kocha wszystko, co zrobią małe rączki. A ozdoby świąteczne? Łzy wzruszenia aż same płyną do oczu! Te stópki. bo tak. niezmiennie zachwycają (serce matki!) Ten sznurek. I będę nim obwiązywać prezenty przez 10 lat, bo jest go 120metrów. Było… (Scandi Loft) Ten sznur światełek. Ciemno…

tydzień pełen drobiazgów

Dobry wieczór! Zgapiam z jednego z moich ulubionych w tej chwili blogów cykl, w którym publikować będę zdjęcia przedmitów, które sprawiły mi radość przez ostatni tydzień. Jest jesień, więc to taki plan na poprawę humoru. Po pierwsze dlatego, że w życiu liczą się małe przyjemności. A po drugie, ponieważ mój niewyspany mózg nie potrafi ogarnąć w tej chwili nic większego niż drobiazgi. ta dynia <twarz sama uśmiechała się na jej widok, w dzień i w nocy. niestety jej żywot już się zakończył> te staniki do karmienia <bo miło w końcu znaleźć coś ładnego, nie tylko praktycznego> czapki i szaliki <idzie zima, pora wyciągnąć wszystko, co miękkie i ciepłe> ten balon <przez cały październik Lila była na zmianę to chora, to zdrowa. w tej chwili wychodzimy z trzeciej rundy. balony i ludziki z Lidl’a to nasza główna rozrywka. a fioletowy, to jej ulubiony kolor> Bałtyk <bo miło móc wyjść na powietrze,…

Navigate