spyday

2 Posts Back Home

july spy day

Startujemy ze spy day’em. Drugi raz. Bo ja jestem bardzo zorganizowana i ogarnięta. Nie mówiłam Wam jeszcze, że zapisałam się na zajęcia z garncarstwa. Miało być jak w „Uwierz w ducha”, okazało się, że to bardziej taplanie w błotku, ale jest naprawdę super. Mam dwie godziny w tygodniu tylko dla siebie i to jest najważniejsze. Opowiem Wam o tym szerzej innym razem. Chodzi mi jedynie o to, że te zajęcia obnażyły pewną moją cechę, o której nie miałam pojęcia. Wydawało mi się zawsze, że jestem bardzo dokładna i lubię precyzję. Cóż, jednak nie jestem. Moje lepienie można sprowadzić do „luz, tego krzywego i tak nie będzie widać”. Jestem zatem słabo ogarnięta, niezorganizowana i odwalam fuszerkę. No więc spy day. Ostatnio były zdjęcia z naszego dnia, dziś to, co zebrało się w telefonie w ciągu miesiąca, a co określa nasz lipiec najlepiej. Na inne spajdeje zapraszam Was do Lucy. Lipiec pod…

may spy day

U Lucy podglądam co miesiąc spajdeja i nigdy nie udało mi się dołączyć. A to zapomniałam aparatu, a to telefon się rozładował, a to pogoda do de. Dziś, a raczej wczoraj, udało się. Z założenia chciałam robić zdjęcie co godzinę, ale obawiam się, że zamieniłoby się w to „dzień wariata z aparatem”, więc dostajecie tylko próbkę agiszonowego dnia. Mam nadzieję, że weekend upływa Wam równie przyjemnie, jak nam, a u nas relaks. Głównie. Bo muszę do południa machnąć muffinki, a nie wiem, czy mam wystarczająco dużo mąki. Miłego. Korzystajcie ze słońca! 07.00 08.00 10.00 12.00 15.00 16.00 18.00 22.00 1. rozczochraniec wita dzień 2. naleśniki.. bo to weekend 3. herbata na rozruch 4. najwygodniejsze buty świata 5. szukamy robaczków 6. która godzina? – czas na pizzę! 7. porządki 8. wieczorne zabawy, a raczej już nocne. Lili nie chce spać, póki nie zrobi się ciemno.. a to znaczy, że ja padam…

Navigate