morze

8 Posts Back Home

zielona latarnia

Wydawało mi się, że znam nasze okolice bardzo dobrze, aż pewnego razu tego lata sąsiadka uświadomiła mi, że mamy nową trasę spacerową do zaliczenia, i że chyba tylko ja nie słyszałam, że można przejść z Brzeźna do latarni morskiej w Nowym Porcie. Spacer aż-do-latarni wydawał się być bardziej wycieczką, niż spacerkiem, kiedy patrzeliśmy na dystans, który mamy do przebycia, stojąc na plaży w Brzeźnie, ale okazało się, że trasa jest tak przyjemna i szybka, że na pewno będziemy spacerować do latarni częściej niż sądziłam. Dzielę się z Wami, bo może jest ktoś oprócz mnie, kto nie wiedział. A jakież tam po drodze piękne okoliczności przyrody. Czy wspominałam już, że kocham mieszkać nad morzem? Tak? No to powiem to po raz kolejny. Kocham.

double the joy

Miał być milion postów o przyjaźni, bliżniętach i spacerach po Gdańsku, tymczasem okazało się, że mimo iż są chęci i materiał dowodowy w postaci milionów zdjęć, zwyczajnie brak mi sił na realizację, gdyż czwórka dzieci, to dwa razy więcej niż dwoje i mimo, że my też jesteśmy dwie, to jest nas jakoś dziwnie za mało. Ale od początku. Moja najlepsiejsza w świecie przyjaciółka Marta przyjechała do mnie na wakacje. Ze swoimi niespełna dwuletnimi córeczkami. Czekałam miesiącami na tą wizytę, bo ostani raz widziałyśmy się, kiedy była jeszcze w ciąży. Tęsknota jak stąd na księżyc. Trochę było znaków zapytania, bo samotna podróż z dwójką dzieci przez pół Polski to nie jest takie hopsiup, przy dzieciach, które ruchu potrzebują chyba bardziej niż snu, ale przyjechały. Nie mogło być inaczej niż zarąbiście! A dziś już ostani dzień. Dziwnie szybko to zminęło. Powinno być drugie tyle. Moje dziewczyny kochają jej dziewczyny i byłoby cudownie…

big blue

Zdjęcia na niebiesko. Miałyśmy robić tego dnia coś zupełnie innego. Piasek był mokry po deszczu, więc miałyśmy tylko na chwilę wejść na plażę. Kilka człowieków spacerowało brzegiem, parę osób (szaleńcy!) pluskało się w wodzie. Nie miałyśmy nawet ręcznika, tylko parę majtek na zmianę, w razie co. Okazało się jednak, że po falach przy brzegu (taka była umowa, żadnego wchodzenia do wody), można skakać dwie godziny. Miałam też bluzę w razie deszczu, więc wytarłam Lilę sukienką i wracała w tej bluzie (co za matka!), zadowolona, jak zwykle, kiedy może się wyszaleć. Kocham tą dziewczynkę. Lubię patrzeć, jak tryska tym swoim niepohamowanym, dziecięcym szczęściem. Miłe popołudnie. Plażę najbardziej lubię, kiedy jest pusta.

lipiec

Czas płynie tego lata jakimś nierównym tempem. Z jednej strony leniwie i ospale, dni ciągną się, jak miękkie krówki. Z drugiej, aż trudno uwierzyć, że to już koniec lipca, że niby skończył się sezon na truskawki. Nawet nie porobiłam słoików, nie zamroziłam na jesień. Lecz mimo to, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nadal trwa prawdziwe lato. grupa chłopców pluska się w falach…o, nie, chwila, ten z długimi włosami, to przecież Lili we własnej osobie. kto by tam chciał siedzieć na brzegu, kiedy na morzu szaleje żywioł. Już Wam kiedyś mówiłam, że mieszkanie nad samym morzem jest najwspanialsze na świecie. Cóż… jest i tyle. Nawet malutkie mieszkanie, w nienajciekawszej dzielnicy zyskuje 100punktów do lansu, kiedy człowiek może podziwiać fale od świtu, do zmierzchu. A po zachodzie słońca może się wsłuchiwać w szum morza, licząc pojawiające się na niebie gwiazdy, leżąc na chłodnym, miękkim piasku. Damn, I’m so lucky.

summer activities

Lato jest super! Nawet, kiedy pozornie nic się nie dzieje, codziennie jest okazja, żeby zrobić coś fajnego, a każdy dzień jest po prostu idealny. Zdjęcia to pomieszanie z poplątaniem. Staram się w miarę możliwości zapewnić Lili rozrywkę, a skoro nie możemy szaleć, stawiam na klasykę. Lili zaliczyła pierwsze w życiu ognicho z piczeniem kiełbasek i bała wniebowzięta, chociaż o ile piec chętnie, to już jeść ich nie chciała. Bujamy się ogólnie między plażą, placem zabaw i odwiedzinami u babci, jemy maliny na śniadanie i lody na obiad. No dobra, żartuję. Ale prawdą jest, że lodów jemy naprawdę dużo. Miłego weekendu! korzystajcie ze słońca.

post plażowy

Za oknem pada deszcz, a ja oglądam zdjęcia sprzed kilku dni i nie mogę się doczekać lata. Truskawki na balkonie kwitną w najlepsze i przypominają mi o tym, że wystarczy niewielki wysiłek i możemy mieć wszystko, czego chcemy. Nie mogę uwierzyć, że trzy lata zbierałam się, żeby je posadzić. Jest dobrze, mimo, że deszcz i plucha. Już za chwilę lato. Pikniki, wieczorne spacery na lody, całodniowe wycieczki po mieście i zamki z piasku. Chociaż u nas sezon na grzebanie w piachu trwa w sumie prawie cały rok. Ah! Słomkowy kapelusz czeka odkurzony, stroje kąpielowe też.

morze

Uwielbiam żyć nad samym morzem. Marzy mi się dom z ogródkiem, w którym będę hodować warzywka, kurki i pszczoły (tak, marzy mi się pasieka), ale kiedy pomyślę, że nie będę mogła w każdej chwili wyskoczyć sobie nad morze, robi mi się smutno. (Chyba, że znajdę gdzieś działkę nad samym morzem, wtedy wszystko będę miała w pakiecie, ale słabo to widzę.) Mieszkać w Gdańsku można w różnych miejscach. Wychowałam się tutaj, ale morze i tak oglądałam tylko kilka razy do roku, głównie latem. Kto jeździ na spacer na drugi koniec miasta? Dlatego uwielbiam naszą obecną lokalizację. Mam balkon wielkości szafy, kuchnię wielkości dwóch szaf i niewiele większą sypialnię, ale mam pod nosem morze, które już zaczęło pachnieć swą cudną morską wonią, a lato już tuż tuż… Jestem szczęściarą!

błogostan

Mieliśmy do wyboru iść nad morze, albo iść na plac zabaw. Myśleliśmy, że będzie wiało, ale plaża była chyba najcichszym miejscem na świecie dzisiaj po południu. Raj. Nie ma nic zarąbistszego niż spacer po plaży w październiku, kiedy pogoda jest iście kwietniowa, morze spokojne niczym bajkowe jezioro o kryształowo czystej wodzie, łabędzie spokojnie muskają się dzióbkami, a meduzy tańczą tuż przy brzegu.. Ubaw po pachy dla dwulatka i styranych rodziców. A w ogóle to jesień who? Ja poproszę taką pogodę aż do grudnia, jeśli łaska. Błogość ludzie, błogość! I pomyśleć, że mogliśmy wylądować na placu, gdzie znowu musiałabym się mierzyć ze zjeżdżalnią (odsyłam zupełnie przypadkowo TAM gdzie ostatnio).

Navigate