UBRANIA

4 POLSKIE MARKI DZIECIĘCE, które warto poznać

W pracy bardzo dużo podglądam różnych dziecięcych ubranek w internecie. Mam trochę zboczenie zawodowe, bo po powrocie do domu, również lubię sobie popodglądać, tak dla relaksu. Tylko już bardziej oglądam pod kątem gustu moich córek, niż jakichś tam wydumanych trendów modowych. A jak już mam coś ewentualnie kupić, czego staram się nie robić, to bym chciała, żeby było ekologicznie i lokalnie i z polskiej firmy, wiecie o co chodzi, pisałam o tym o tu. Zrobiłam Wam już przekrój przez sklepy z sukienkami, ale żeby nie było, że jestem stronnicza, bo mam córki, zrobiłam także solidny research i poszukałam fajnych marek, które mają w ofercie spoko ciuchy dla dziewuchy i chłopaka. A co mi tam! Zrobię Wam prezent. Poniżej TOP FOUR z tych moich wykopalisk. Com się naszukała, to tylko ja wiem, więc mam nadzieję, że docenicie. Miłej lektury. Little Gold King Muszę się powstrzymywać siłą woli, żeby nie zrobić grubszych…

6 ZACHWYCAJĄCYCH POLSKICH MAREK Z SUKIENKAMI DLA DZIECI

Zrobię Wam dzisiaj trochę lato tu na blogu, bo się naoglądałam i tęsknię za ciepełkiem. Zabiorę Was na wieś i na piknik i koniecznie musicie się odziać w letnią sukienkę i zweryfikować, czy Wasze córki, bo dziś będzie dla córek, też mają ładną sukienkę na okazję takiej letniej imprezki. Praktycznie nie kupuję ubrań. To znaczy dla siebie nie kupuję. Z różnych powodów, o których się jeszcze rozpiszę przy innej okazji. Dla dzieci to co innego, bo skubane rosną, więc działa siła wyższa. Jakby się człowiek nie gimnastykował, dzieciom TRZEBA kupować od czasu do czasu ubrania. Można to jednak robić lepiej. Można w polskim sklepie, u polskiego projektanta, wspierając lokalną gospodarkę. Ja staram się ograniczać kompulsywne zakupy i kupuję to, czego faktycznie potrzebują. A od kiedy kupiliśmy dziewczynkom komodę na ciuchy, to właśnie jej gabaryty determinują ilość posiadanych przez nie ciuchów. Jest to też mebel, którego zawartość najczęściej weryfikuję. Dzieciaki rosną…

Sukienki WONDERS FASHION

Jednym z największych plusów mojej obecnej pracy, jest fakt, że spotykam w niej super utalentowanych ludzi, od których mogę się uczyć i którzy totalnie mnie inspirują. Dzięki nim sama mam ochotę rozwijać się i zwyczajnie odważniej marzę. Ania, z którą bardzo blisko współpracuję, jest właścicielką marki Wonders Fashion. Oprócz pracy łączy nas zamiłowanie do sukienek i fakt, że obie jesteśmy mamami córek. Ania poprosiła mnie ostatnio o zrobienie zdjęć kilku sukienek z jej najnowszej kolekcji. W zeszłą niedzielę spotkałyśmy się zatem na spacer po parku. Działałyśmy bez żadnego scenariusza, w końcu fotografowanie dzieci to jest wyższa szkoła jazdy, bo dosłownie wszystko może pójść nie tak. Wyszło lepiej niż zakładałyśmy – nikt nie płakał, deszcz nie lunął, modelki okazały się bardzo profesjonalne i miały doskonałe humory, chemia zagrała i od dzień dobry stały się best friends, a potem szalały już w sukienkach projektu Ani. Jako ciekawostkę, powiem Wam, że Ania szyje…

MASZ PEŁNĄ SZAFĘ I NIC DO UBRANIA? zorganizuj Swap Party!

W moim kobiecym życiu zaliczyłam już różne fazy podejścia do ciuchów i mody jako takiej. Przeszłam przez fazę kompulsywnego shopoholizmu, zachłyśnięcie polskimi niezależnymi markami, uzależnienie od blogów modowych, ubraniowy minimalizm, you name it. Wszystko już grali! Najśmieszniej było, kiedy urodziła się Lila, miałam wtedy w szafie dresy po domu i do piachu na jednej kupce i rzeczy „do biura”, których nie nosiłam, tylko kolekcjonowałam, wierząc, że przydadzą się mi jako przyszłej matce pracującej. Każda z nas trzyma rzeczy dla przyszłej siebie, wiem. Co nie zmienia faktu, że warto by to było leczyć. Po latach okazało się, że w pracy, którą w końcu mam, żadne gajery mi nie potrzebne, więc cała kompletowana przeze mnie wyprawka, poszła do wora. Z lekka Zonk. I teraz podzielę się z Wami mądrością, do której dojście, zajęło mi całe lata: w szafie trzeba mieć ciuchy na teraz. Porządek w szafie, to porządek w myślach. Dziś, jako…

Navigate