#PIEKŁOKOBIET

Od dziewięciu lat jestem mamą. To jest zdecydowanie najprzyjemniejsza z ról, jaką dostałam w prezencie od losu. Zawsze chciałam mieć dziecko, ale jestem w stanie zrozumieć kobiety, które nie chcą. Ich niechęć do posiadania potomstwa w niczym nie umniejsza mojej chęci. Niektóre kobiety potrzebują zrobić sobie cycki, albo usta, inne nie lubią nawet golić nóg. I to i to jest si. Niektóre chcą robić karierę, inne podróżować po świecie, a jeszcze inne mieszkać na wsi – każda odpowiedź jest prawidłowa. Każda kobieta może sobie robić co lubi. Mają do tego prawo. A nie! Wróć. Mieszkamy w Polsce.

Miałam dobrze. Byliśmy parą zakochańców, bez ślubu, mieszkania, czy planów, kiedy Lila się nam przydarzyła. Kiedy dotarło do mnie, że jestem w ciąży, byłam przerażona, „co my teraz zrobimy?” zapytałam Tatę Psotek, a on odpowiedział : „jak to co? będziemy mieć dziecko” i mocno mnie przytulił. Te słowa mnie uspokoiły, bo poczułam wtedy, że jesteśmy rodziną. Parę miesięcy później zostaliśmy rodzicami najsłodszej dziewczynki, jaką nosiła Ziemia, naczytani książek i zieloni jak trawa na wiosnę, ale zakochani w niej bez pamięci, daliśmy się ponieść tej zmianie. Nasza historia jest fajna i robi mi się ciepło na serduszku, kiedy wspominam ten czas, ale czy byłabym równie dzielna i chętna do zostania mamą, gdyby mój, wtedy jeszcze chłopak, stwierdził, że w sumie, to on nie chce mieć dzieci i wyszedłby po fajki, po czym już nie wrócił? Ile jest dziewczyn, które muszą się mierzyć z takimi sytuacjami same? Ilu rodziców zwyczajnie nie stać na dziecko, bo są gówniarzami, a w szkole nie mieli o tym, jak włożyć prezerwatywę, bo fuj, a za uczenie o seksie można trafić do pierdla, więc lekcji nie było. Łatwo jest oceniać niedoszłe matki z perspektywy szczęśliwego rodzica, zdrowych(!) dzieci. Łatwo oceniać przez pryzmat wiary. Łatwo oceniać, nie będąc kobietą. Łatwo stać z boku i rzucać kamienie.

To nie są łatwe wybory. Znam kilka dziewczyn, które usunęły ciąże i każda z nich nosi w sobie stratę. Bo to rzadko jest tak, że nie chciały dziecka. Większość z nich, uważa dziecko za błogosławieństwo. Ciąża zdarzyła im się po prostu w najgorszym możliwym momencie, więc starały się minimalizować straty. Z rozwagi. Ze strachu. Różnie. To NIGDY nie jest łatwy wybór. Ale powinien być możliwy dla każdej dziewczyny. Każda z nas powinna móc wybrać. To jest element wolności. Podstawowe ludzkie prawo o samostanowieniu. A rząd próbuje nas ubezwłasnowolnić. I znowu będzie tak, że najbardziej oberwą biedni, bo na zabieg za granicą nie będzie stać gówniar w liceum. A ich urodzone na życzenie rządu dzieci będą dorastać w nędzy i w poczuciu winy, że zmarnowały matkom życie. Każde dziecko powinno być chciane i kochane. Chcę żyć w takim świecie. Chcę żyć w świecie, w którym każde dziecko jest wyczekiwane. Ta sytuacja boli mnie to strasznie, bo mam dwie córki. Chcę dla nich lepszej przyszłości, możliwości wyboru, równych szans i szacunku. Chociaż naiwnie przez większość życia wierzyłam, że kobiety i mężczyźni są równi, to im dłużej rozglądam się wokół, tym bardziej zaczynam rozumieć, ile szczęścia miałam w życiu. Farta można by rzec – bo nigdy nie doświadczyłam dyskryminacji. I chociaż uczę moje dzieci miłości do ludzi i ojczyzny, to na taki kraj ja się nie godzę. Jeżeli rząd ma nas traktować, jak idiotki, które nie wiedzą, co dla nich dobre, to ja wysiadam.

#strajkkobiet

Zostaw komentarz

Navigate