TARTA CYTRYNOWA

Witajcie! Dziś zapraszam Was na tartę cytrynową! Uczciwie ostrzegam, że to jest kwaśne ciacho i słabo idzie z kawunią. Pasuje za to idealnie do filiżanki herbaty, więc będzie idealne na herbaciane przyjątka o piątej. A jesienią z kubkiem herbaty, kiedy zmarznięte wrócicie do domu będzie, jak kawałek nieba. Dla mnie to ciasto, to jest prawdziwa petarda, choć moja rodzina kręci na nie nosem. Rozumicie – kwaśniuch. Pozostawiam do Waszej oceny.

Wszystko zaczyna się od kruchego ciasta i sposobu na wypieczenie z niego miski na to, co do niego wlewamy. A to nie jest takie hop-siup. Przyznam się Wam, bo szczera ze mnie dziewczyna, że ścianki, które ulepiłam tym razem (a były doprawdy piękne, idealnie grube, o równych brzegach..) runęły, jak mury Jerycha. Efekt końcowy,  który widzicie na zdjęciach jest daleki od ideału, ale w cieście chodzi przecież o smak, a ja obiecałam Wam przepis w czwartek, więc proszę o wyrozumiałość.

No wiec, kruche. Moją zmorą do tej pory było kruche, które nie dość, że rosło, mimo nakłuwania widelcem, to jeszcze rosło nierównomiernie. Niezależnie, czy tarłam zmrożone do blaszki, czy wykładałam je na spód. Aż w końcu dotarło do mnie ( ze sporym opóźnieniem, przyznaję ), że jeżeli nie chcę, żeby ciasto rosło, to nie powinnam dodawać do niego proszku do pieczenia (dzięki Ania!).  W wyniku tego genialnego odkrycia, moje kruche mogą teraz jeść nawet bobasy. (Rychło w czas!) Jeżeli chodzi o masę, to jest banalnie prosto ją przyrządzić, ale trzeba uważać, bo jest naprawdę bardzo rzadka i łatwo o przecieki, jeśli ciasto nie jest szczelne. Będziecie potrzebować:

DO CIASTA:

  • szklanka mąki, do której wrzucamy
  • pół kostki masła, zimnego z lodówki, które siekamy nożem, żeby połączyło się z mąką, jak już ładnie rozdrobniliśmy masło, dodajemy…
  • …1/3 szklanki cukru + cukier puder
  • 1 żółtko

Zagniatamy. Wykładamy blaszkę. Zapiekamy przez 20minut w 180stopniach, albo do momentu, aż się lekko przyrumieni. W między czasie robimy wypełnienie.

DO MASY:

  • trzy cytryny  – sparzamy, wyciskamy sok, ścieramy skórkę
  • 15ml śmietanki
  • ćwierć szklanki cukru
  • 3 całe jajka

Łączymy jajka, śmietankę i cukier mikserem, dolewamy sok i dajemy skórkę. Konsystencja jest mega płynna, bez nerwów. Wylewamy to na przypieczony spód i pieczemy dalej w tej samej temperaturze przez 20-25minut. Po tym czasie lekko ruszmy blaszką. Jeśli środek nadal pływa, zmniejszamy temperaturę do 165stopni i pieczemy kolejne 10-15 minut. Po tym czasie masa powinna się ściąć. Wszystko zależy od rozmiarów blaszki i grubości warstwy masy.

Powodzenia i smacznego.

Dajcie znać, jak Wam wyszło!

 

Zostaw komentarz

Navigate