SHARE WEEK 2017

Wszystkie dzieci się w to ponoć bawią – pobawię się i ja. Za łańcuszkami specjalnie nie przepadam, ale ten jest jakby fajniejszy, bo mogę obczaić sobie przy tej okazji blogi, których do tej pory nie znałam, a raczej szkoda mi czasu na co dzień na przedzieranie się przez gąszcz blogosfery. Konkret musi być. Internet zżera czas. A tu wręcz na tacy mam podane same cudowności. Do zabawy zaprasza jak co roku Andrzej Tucholski.

Cieszy mnie również fakt, że trzeba podać tylko trzy, a to jest dokładnie tyle, ile blogów ja faktycznie regularnie czytam, będąc w tym miejscu w życiu, w którym jestem (przy czym zazwyczaj czytam będąc w tramwaju do pracy, bo tylko tam mam spokój i to też nie jest takie do końca bezpieczne, po parę razy przegapiłam mój przystanek przesiadkowy i się spóźniłam przez te cholerne internety). Ograniczam się zatem do kilku, które naprawdę lubię i zwyczajnie sprawia mi przyjemność czytanie ich. Jestem jednakowoż otwarta na propozycje i super fajnie, że ktoś coś takiego wymyślił.

Tekstualna –  jest ostra jak tabasco, słodka jak czekolada i ma w sobie moc tysiąca Elz (..dobrze odmieniam?). Jest jak feniks powstający z popiołów, jak wolność wiodąca lud na barykady, jak bułka do flaczków (tak, to cytat). Co prawda słucha disco polo, ale miłość wszystko wybaczy. No i nikt nie przytula tak jak ona.

Riennahera – mam wrażenie, że Marta jedną nogą stoi trochę w jakimś bajkowym świecie i bardzo mi się podoba, jak pozwala temu światu przenikać do naszego. Czytanie jej postów jest czasem jak wchodzenie do Narnii przez szafę pełną ubrań – niby blog o ciuszkach, a magia panie, magia. Elfy, dinozaury i intrygi dworskie. No chyba, że się wkurzy, wtedy ostro argumentuje i potrafi grubo obsmarować nieboraka, który jej podpadnie. Uwielbiam.

Na koniec, dla relaksu, na poprawę humoru. Codzienne heheszki. Całe szczęście dla mnie, człowieka żyjącego od przystanku do przystanku, nie ma dużo do czytania, za to jest wszystko co trzeba.  Jeden Rysunek Dziennie

Inne, które polecam uwadze, to:

Zwierz Popkulturalny – nie czytam praktycznie żadnych recenzji filmowych, ale zawsze jestem ciekawa, co o danym filmie napisze Zwierz.

Piąty Pokój – wnętrza, dużo ładnego urządzania. I heheszki też są – sporo heheszków.

To tyle. Enjoy.

 

 

1 Comment

Zostaw komentarz

Navigate