DYNIA FUN

Niektórzy twierdzą, że Halloween jest ble, bo nie nasze i nie po katolicku. Niech im będzie i niech się kiszą w tym swoim hejcie. Mi można sprzedać praktycznie wszystko, co obiecuje dobrą zabawę. Jest taki odcinek „Świnki Peppy„, że ich rodzinka urządza dyniowe przyjęcie. Widzieliśmy to po raz pierwszy na wiosnę. Od tego czasu Lila czeka na własne dyniowe przyjęcie… Październik skończył się tak samo szybko, jak się zaczął i trzeba  było podjąć jakieś decyzje. Jak już mówiłam, łatwo mnie urobić, jeśli obieca mi się, że może być fajnie. Póki co są tylko dynie, ale od jutra zaczynamy prace przygotowawcze. Jaram się!
Z uwag technicznych, dłubanie dyni w końcu stało się mniej uciążliwe, skoro Lila już pomaga, a Ala już nie przeszkadza. Podoba mi się ta nasza tradycja. Imiona mają lekko od czapy i raczej bez związku. Poznajcie się – oto Tymek i Vlad
Poprzednie dynie tu i tu

1 Comment

  1. Pingback: DŁUBANIE W DYNI 2018 – Małe Psotki

Zostaw komentarz

Navigate