5 powodów, dla których warto być pracującą mamą i 5 powodów, dla których bycie pracującą mamą jest do bani

Minął już ponad miesiąc od kiedy zostałam Matką Pracującą i skoro mogę nazwać się już starym wyjadaczem, czas na refleksję. Powiem szczerze, że mimo kilku lat powyżej trzydziechy, kilku liźniętych zawodów i dwójki urodzonych dzieci, czuję, że nadal nie odkryłam, co chciałbym ze sobą w życiu robić. Co nie zmienia faktu, że mogę robić cokolwiek, zastanawiając się nad tym, zamiast czekać, aż ktoś zapuka do moich drzwi, oferując pracę marzeń. Wierzę święcie, że każde doświadczenie zawodowe jest dobre i każde uczy nas nowych rzeczy. I nawet jeżeli jedyną rzeczą, której się nauczymy jest to, że to nie jest zawód dla nas – warto spróbować. Niezbadane są bowiem ścieżki losu. CV Samo się nie zapełni, więc do pracy marsz Matko Polko!
Skoro już zdecydowałaś się „porzuć” dom i rodzinę i podjąć zatrudnienie, pamiętaj, że było warto, ponieważ:

1. JESTEŚ NIEZALEŻNA FINANSOWO

Dzień Pierwszej Wypłaty to dzień, w którym świat zmienia się na lepsze. Nie ważne jak finansowo funkcjonował do tej pory Wasz dom. Teraz. Jest. Lepiej. Amen.

2. MOŻESZ POROZMAWIĆ Z LUDŹMI.

W fazie początkowej, mogą zdawać się nie mówić tym samym dialektem, nie kumają żartów i w ogóle strasznie z nich spięte osobniki. Ale z czasem okazuje się, że gadają do rzeczy i można się nawet czegoś od nich dowiedzieć, odnośnie tego, jak działa w tej chwili świat.

3. JEŻELI MYŚLAŁAŚ, ŻE POTRAFISZ ZAGINAĆ CZASOPRZESTRZEŃ, TERAZ NAUCZYSZ SIĘ TO ROBIĆ JESZCZE LEPIEJ.
 

Poprostu.

4. CZAS DLA SIEBIE


Czas w pracy trudno nazwać czasem dla siebie, ale jest ten krótki czas zwany tranzytem, kiedy można w końcu w spokoju poczytać w tramwaju. Godzina w ciągu dnia na czytanie! Win!

5. MOŻESZ W SPOKOJU NAPIĆ SIĘ CIEPŁEJ HERBATY

i zjeść w ciągu dnia obiad, bez potrzeby bycia niczyim przyniesiem-wyniesiem, bez wycierania czegokolwiek i bez namawiania kogokolwiek do zjedzenia warzyw. Tylko Ty i talerz! Tak!
 
Żeby jednak plusy nie przysłoniły nam minusów, muszę wspomnieć, że:

1. CAŁA RODZINA ŚPI, KIEDY WYCHODZISZ.

Nie Twoja? Cóż, moja owszem. 
Zieeeeew.

2. DOBA NIE JEST Z GUMY


i okazuje się, że po pracy człowiek może być zbyt zmęczony na zabawę. Sorry dzieciaki. Chcę, ale padam. Do tego znowu pranie, znowu sprzątanie, Bogu dzięki, że Mąż gotuje!

3. TWOJE PÓŁTORAROCZNE DZIECKO ZACZĘŁO WOŁAĆ „TATA”, ZAMIAST „MAMA”, kiedy czegoś potrzebuje. 

Mi za każdym razem pęka serce…

4. Po nieprzespanej nocy, pełnej czopków z ibuprofenu, NIE MA SZANS NA ODSPANIE.
Zwłaszcza, jeżeli jest ich kilka pod rząd. 

5. MACIERZYŃSTWO NA ZAWSZE ZMIENIA CZŁOWIEKA.

Trudno jest pozbyć się rezerwy wobec ludzi bezdzietnych. „Spałem tylko 6 godzin w nocy” powie jeden, „Nie mam ostatnio czasu na treningi z moim personalnym trenerem”, powie druga i już nawet nie masz ochoty na gadkę z nimi, bo oni poprostu nie ogarną rozmiarów Twojego niewyspania i braku czasu. I znowu szukasz ludzi podobnych sobie i kończy się na rozmowach rodem z piaskownicy. 
C’est la vie.

1 Comment

  1. Avatar
    Anonimowy Reply

    Deeeeejm, nie dość, że głowa boli to jeszcze czopki przez całą noc?! Też bym się nie wyspał… Jedz pigułki, mniej się zmęczysz 🙂
    ~P

Zostaw komentarz

Navigate