jak wybrać stanik do karmienia

Kiedy pracowałam jako brafitterka, dawno temu, w bezdzietnych czasach, w dalekim Londynie, byłam przekonana, że karmienie piersią to zło konieczne, które moje piersi zamieni w dwa puste rozdmuchane baloniki. Widziałam dziesiątki par smutnych, wiszących cycuszków, pocieszałam i podawałam chusteczki ich właścicielkom, ale przede wszystkim, starałam się ogarnąć, to co zostało do ogarnięcia.. Dziś będąc już po wycieczce przez mleczną drogę, wiem, że nie jest tak źle. Sporo zależy niestety od szczęścia, ale grunt, to dobry stanik do karmienia. Serio. Pomijając oczywiste korzyści wynikające z jego użytkowania, takie jak nasza wygoda, jest odpowiedzialny za to, żeby to, co zostanie nam z biustu po karmieniu, nie obwisło nam do pasa.  

Co jest najważniejsze przy doborze stanika do karmienia?
  • rozmiar – przy założeniu, że nosiłaś właściwy rozmiar przed ciążą, najlepiej kupić stanik w swoim rozmiarze, powiększonym o 1-2 miski (dla przykładu: normalnie noszę 65D, teraz, kiedy karmię, 65F). skąd wiadomo czy o jedną, czy o dwie? w zależności od tego ile urosły nam piersi w ciąży. to jest niestety w żaden sposób niemierzalne. kwestia indywidualna. niektórym kobietom piersi nie powiększają się w ogóle, innym nieznaczenie, a niektórym o dwa rozmiary mieseczki ( hurra, w końcu mam cycki!). piersi są największe w pierwszych tygodniach po porodzie. wtedy też są najcięższe i najbardziej delikatne. jeżeli nie masz pewności, co powinnaś wtedy nosić, warto używać stanika bez drutów, w krórym można również spać. (nawał mleczy daje w kość również w nocy). około trzeciego miesiąca piersi zaczynają się robić bardzie „puste”. ja wtedy przerzucam się na miskę E.
  • brzuch. jeżeli jesteś w stanie dopiąć stanik z brzuchem, to niestety po porodzie będzie zbyt luźny. logiczne, a wszystkie popełniamy ten błąd. co robić, jeżeli kupujesz stanik do karmienia w zaawansowanej ciąży? kupić rozmiar sprzed ciąży, powiększony o dwa rozmiary miseczki, po czym zaopatrzyć się w „przedłużacz”, zwany też extender’em. niektóre staniki do karmienia są mega wygodne i nadaja się również na okres ciąży. polecam zwłaszcza staniki z miękkimi drutami (jedyne, które ja sama byłam w stanie nosić po 7mym miesiącu), nic nie stoi na przeszkodzie. „przedłużacz” to nic innego, jak zestaw dodatkowych haczyków. przydaje się również, jeśli chcemy nosić swoje staniki sprzed ciąży, a przestałyśmy się w nie mieścić z brzuchem.
zdjęcie1  zdjęcie2

Genialny wynalazek (bardzo ważne, żeby stanik, który chcemy nosić, był nadal dobry w misce).

  • nie może być zbyt luźny – jeżeli już urodziłaś i szukasz stanika do karmienia, pamiętaj, że powinnaś być w stanie swobodnie go zapiąć i zrobić głęboki wdech. piersi wypełnione mlekiem bolą i są cholernie ciężkie. trzeba im dobrego rusztowania. jeżeli stanik jest zbyt luźny w obwodzie, cały ich ciężar spocznie na ramiączkach. plecy i tak bolą od noszenia dziecka. nie warto dokładać sobie cierpienia. i to nas prowadzi do kolejnego punktu
  • ramiączka – im grubsze, tym lepsze.

i tyle. prościzna.

Staniki z pierwszego zdjęcia pochodzą ze sklepu Lupoline. I już miałam piać w tym poście o ich zajebistości, kiedy z jednego z nich, wyszedł drut. Po siedmiu tygodniach użytkowania. Piałam już na fejsbuku, no i pobite gary, bo jak wygodny by nie był, teraz jest do wyrzucenia. Zobaczymy, co będzie z drugim. 
 UPDATE – drugi wytrzymał 4 miesiące. poszły mu ramiączka. zreperowałam i służy nadal.
Temat stanikowy będę drążyć nadal, więc stay tuned.

1 Comment

  1. Dobrze, że przecierasz ten szlak. Niby o cyckach wiem sporo, ale w ciąży nigdy nie byłam 😉 reklamuj te druty, może zależy im na opinii i wyślą nowy.

Zostaw komentarz

Navigate