akcja szafa #3 – finał

Czas na jakieś podsumowanie. Minął rok. Czy przez taki okres czasu można nie kupować ubrań? Czego mnie nauczyło wyzwanie? Czy w ogóle miało sens?
Przez ten rok kupiłam dwie sukienki, dwa topy, parę spodni i dwie pary butów. Wszystko prócz butów, na okres ciąży. Choć może to tylko wymówka. Może nie potrafiłabym się powstrzymać przed zakupami… Jedno jest pewne. Zdałam sobie sprawę z tego, że potrzebuję dużo mniej ubrań, niż mi się do tej pory wydawało. W czasach liceum miałam trzy pary butów: martensy, jakieś sportowe i sandały na lato. Zupełnie mi to wystarczało. Gdzieś po drodze zaczęłam CHCIEĆ ubrań. Sporo czasu zajęło mi zrozumienie, że to zwykłe zachcianki, niepodszyte konkretnymi potrzebami. Kiedy myślę o tym, jak chciałabym, żeby wyglądała moja szafa, biorę te trzy pary butów za punkt odniesienia.
 
Od roku pozbywam się ubrań. Z niektórymi trudno się rozstać i pewnie długo potrwa, zanim osiągnę level Stylediggerki , ale mam nadzieje, że w końcu będę miała składną garderobę, bez jakichś przypadkowych, niepotrzebnych elementów. Mam nadzieje, że będę znała na pamięć zawartość mojej szafy i nie dane mi będzie przeżywać momentów zdziwienia, że oto :„o!ja mam coś takiego?” , nigdy więcej.
Nauczyłam się samokontroli. Nawet, jeśli coś strasznie mi się podoba, zastanawiam się bardzo długo, czy napewno jest mi potrzebne i najczęściej „potrzeba” rozchodzi sie po kościach, albo dana rzecz znika z asortymentu sklepu, co pozwala mi wierzyć, że zwyczajnie nie byliśmy sobie pisani. Tak było z butami ze zdjęcia. Zakup zajął mi cztery miesiące. Zostały wykupione, a kiedy nagle zjawiły się w obniżonej cenie, wzięłam to za ewidentny znak i kupiłam bez zastanowienia. NAJELPSZY. ZAKUP. EVER.

Wniosek nasuwa sie jeden. Mniej znaczy więcej. Polecam taki detoks. Może nie roczny, ale z drugiej strony, czemu nie? Jak szaleć, to szaleć! Lubię takie siłowanie się z samą sobą.

2 komentarze

  1. Avatar

    Trzy pary butów brzmią bardzo niereralnie, przynajmniej teraz 😉 Przemko trochę zazdrości, że nie ma męskich ciuchow na wymianach, a jak mu mowie, żeby zgadal kolegów to się puka w czoło. Faceci…

Zostaw komentarz

Navigate