pierwsza wizyta u dentysty

Pamiętasz swoja pierwszą? Ja swojej nie zapomnę nigdy. Miałam wyrywaną szóstkę. Nie wiem za co…Chyba niegrzeczna musiałam być. Wiem natomiast, że Pani dentystka długo z nią walczyła. I ze mną. Rwała bez znieczulenia i mocno się zdziwiła, kiedy skończyła, bo ząb miał korzeń, a przecież mleczaki nie mają. Miałam wtedy 6 lat. Ból był straszny i tylko z nim kojarzyła mi się wizyta u dentysty. Każdego. Traumę przezwyciężyłam dopiero jako 20 latka. Obraz mojego uzębienia jest zresztą dowodem na to, że unikałam stomatologa, jak mogłam.
Może dlatego od pierwszego zęba staram się pilnować tego, co się dzieje w ustach mojego dziecka. Długo zbierałam się, żeby pójść na pierwszą kontrolę z Lilą, bo chciałam mieć pewność, że jest na to gotowa i rozumie gdzie i po co idziemy. Nie lubię rozpisek, które mówią, co kiedy dziecko powinno. Dlatego uważam, że każdy rodzić powinien sam wybrać moment, w którym na taką wizytę się uda. Wiem z własnego doświadczenia, ile zła może wyniknąć ze zbytniego pośpiechu i braku delikatności w tej kwestii. U nas poszło śpiewająco. Poszliśmy we trójkę i Lila najpierw obserwowała przegląd u taty i mamy, a potem sama zdecydowała się usiąść w fotelu. Podobało się jej lusterko i na wszystkie zabiegi pozwalała z ochotą. Ząbki zdrowe. Myślę, że gdyby okazało się, że ma jakiś ubytek, umówiłabym następną wizytę. Nie chciałabym zmuszać Lilki do niczego przy tej pierwszej. Chodziło o to, żeby poznała nowe miejsce, które będzie regularnie odwiedzać. Po co od początku narażać ją na stres? 
Co mogę poradzić przed pierwszą wizytą, będąc już „po”:
  • Czas.
Byliśmy pierwszymi pacjentami rano i zamówiliśmy sobie dwie godziny. Dzięki temu nikt nikogo nie poganiał, był czas na obejrzenie wszystkiego i pomacanie. Można było pożartować i pojeździć fotelem. Nie przemyśleliśmy tego, tak wyszło, ale myślę, że zdecydowanie brak kolejki i presji czasu działał na naszą korzyść.
  • Towarzystwo.
Warto umówić się przy okazji na przegląd własnych zębów. Nie mówię, że wszyscy powinni chodzić do dentysty całymi rodzinami, ale wiadomo, że w kupie jest raźniej, a dziecko będzie bało się mniej, jeżeli zobaczy na przykładzie dzielnego rodzica, że wizyta na tym fotelu nie grozi niczym strasznym.
  • Presja.
Warto pójść na pierwszą wizytę ze zdrowymi ząbkami. Dziecko się podbuduje, a stres będzie mniejszy. Jeżeli już coś się dzieje, to naprawdę lepiej zrobić przegląd, ustalić plan leczenia i umówić się na kolejną wizytę.

  • Urabianie pacjenta

Zanim cokolwiek, trzeba dziecku uświadomić, że taka wizyta jest super fajnym wydarzeniem. Przynajmniej naszemu trzeba. Skoro Peppa, Bolek i Lolek i inne bajkowe postaci z ochotą otwierają buzię u dentysty, to Lila gorsza nie będzie. Odcinek „Było sobie życie” poświęcony zębom właśnie otworzył Lili oczy odnośnie higieny jamy ustnej. Polecam. O roli bajek w wychowaniu mojego dziecka pisałam tu. Cóż mogę powiedzieć. Idę na łatwiznę i zamiast tłumaczyć dziecku świat, pozwalam kreskówkom robić to za mnie. Jeśli brzydzicie się bajkami, polecam książeczki lub inne materiały agitacyjne.

Powodzenia.

2 komentarze

  1. Aga
    Aga Reply

    dla nas to było miłe doświadczenie. wręcz wspominamy w kategoriach przygody

Zostaw komentarz

Navigate