alicja

 
Jest. Zrobiła mi niespodziankę w środku nocy. Nawet nie pozwoliła się przespać, ale o tym Wam jeszcze opowiem. Ma już 9 dni i jest kochanym małym chrabąszczem, który nie płacze i duuuużo śpi. Naprawdę współpracuje ze swoją nadal obolałą i przede wszystkim niewyspaną matką. Aktywuje się co prawda nocą, ale przynajmniej w ciągu dnia mam możliwość, żeby spędzać trochę czasu sam na sam z Lilą, za co jestem bardzo wdzięczna. Trochę mi żal, bo Lila dostawała tony uwagi, kiedy się urodziła, a ja miałam czas patrzeć, jak śpi (dosłownie… no co?). Alicja dostaje tyle, ile się uda, kiedy Lila już pójdzie spać. Ma za to zaangażowaną starszą siostrę w pakiecie. Oby jej entuzjazm nie opadł po kilku tygodniach i obym ja miała więcej cierpliwości, bo momentami trudno jest mi ze spokojem patrzeć na pomysły Lili…Dziś dla przykładu Lila sama próbowała wyjąć Alę z łóżeczka (o zgrozo!).
Ogólnie ulga wielka, że już po wszystkim. No i jestem matką dwójki dzieci. Aż sama do siebie czuję respekt.

2 komentarze

Zostaw komentarz

Navigate