brzuchoupdate

Dotarło do mnie, że praktycznie nie pokazuję tu brzucha. A to właściwie wokół niego wszystko się u nas ostatnio kręci. Proszę zatem, oto ja w zestawie powiększonym. Zwana również złodziejem piłek, bądź bardziej potocznie ciężarówką. Przede mną tylko 2miesiące i w końcu jestem spokojniejsza. Są chwile, że w ogóle zapominam, że jestem w ciąży, czytaj: czuję się zarąbiście.
Dziecię numer jeden jakieś takie dojrzałe ostatnio. Można z nią nawet iść rano po zakupy i nie ciągnie matki w stronę placu zabaw, nie mędzi o lizaka w kolejce. Idziemy sobie za rączkę do sklepu, słonko świeci, a my sobie rozmawiamy o kwiatkach, biedronkach i pieskach. Zajmuje to co prawda dłużej niż szybka rundka samemu, bo to kwiatka trzeba powąchać, to kamyk do buta wpadnie, to kolanko boli, podmuchaj. Ale i tak jest git.

4 komentarze

    • Aga
      Aga Reply

      dzięki, ale trochę mnie przeraża ten "postęp". co to będzie we wrześniu?

  1. Ciesz się, że jesteś złodziejem piłek, a nie słonicą. Nie każdy ma tak dobrze i tu już ponoć w grę wchodzą geny 😛

  2. Miałam podobnie, nieraz zdarzyło mi się zapomnieć, że jestem w ciąży. Ba, zdarzyło się to też mojemu mężowi, który dnia pewnego kupił mi Desperadosa.

Zostaw komentarz

Navigate