czas siewu, czas nadziei…

…czas nadziei na truskawki!
Od kilku lat przez cały marzec obiecuję sobie, że posadzę na balkonie truskawki. Co roku w czerwcu przypominam sobie o tym, że miałam to zrobić i przychodzi mi dylać do warzywniaka, jak rok wcześniej. No dobra moja mama też ma truskawki w ogródku, więc i tam zaglądam, ale to nie to samo, co mieć truskawki NA WŁASNOŚĆ. W tym roku w końcu mi się udało! Co prawda spóźniłam się trochę z sadzeniem, ale już w czerwcu zobaczymy czy coś z tego wyszło. Na balkonie metr x metr truskawek się za dużo nie mieści, ale jakąż one będą miały wartość, kiedy w końcu będą 🙂 Dwie donice radości! Mam nadzieję, że rozumiecie moje podniecenie.
Dawajcie mi tu lato! jestem przygotowana! 
Miłej niedzieli.

Zostaw komentarz

Navigate