piątunio

Nasz Świat stanął na głowie. Ojciec w domu
matkuje i gotuje, matka bawi się w chodzenie do pracy. A potem
zamiana i odwrócenie ról. Matka do garów, ojciec do roboty. Taka trochę karuzela. Całe szczęście dziś piątek i
realna szansa, że się dziś w końcu wyśpię. Dzika radość w sercu mym! Czasy kiedy
w piątek miałam jeszcze ochotę iść po pracy na imprezę zdecydowanie minęły i aż
trudno uwierzyć, że ludzie naprawdę wolą imprezować, skoro przecież mogliby w tym czasie spać. Wariaci.
Lila ostatnio przerzuciła się z Bolka i Lolka na pieski. Biały jest jej ulubieńcem. Zabiera go na spacery w torebce (zawsze!) – zresztą mogliście go zobaczyć o tu i ogląda z nim bajki, a do snu kładzie w nogach łóżeczka. Jako ilustrację do dzisiejszego wpisu zaserwuję Wam zatem kilka zdjęć pieska autorstwa Lili. Ku pokrzepieniu serc 😉

Talent.
***
Na dobry początek weekendu, żeby Was jeszcze bardziej pokrzepić, porcja rozmówek towarzyskich.
Rozmowa dwóch kolegów w pracy:
Kolega1: Zmieniłem sobie to konto, na lepsze. Teraz nie mam żadnych opłat za nic, no i jeszcze dali mi konsole..
Ja: Ale ekstra! W jakim banku dają konsole?
Kol.1: No w każdym chyba…
Ja (coraz bardziej podekscytowana): Taka akcja marketingowa?
….chwila milczenia obydwu kolegów…
Kol.2: Ale wiesz, że to chodzi o kredyt konsolidacyjny, nie playstation…?
Ten moment, kiedy okazuje się, że w sercu nadal masz 10lat… Swoją drogą, jak coś tak smutnego jak kredyt, można nazywać konsolą?
***
Lila nadal chodzi głównie w tej sukience. Chociaż nie pytała o nią przez dwa tygodnie po ostatnim praniu, przypomniała sobie o jej istnieniu kilka dni temu.
Moja mama obserwując małą w zachwycie, w pewnym momencie stwierdza:
– Niesamowite. Ciekawe skąd jej się wziął ten pomysł na chodzenie w sukience, jak teraz wszędzie tak propagują ten gender?
Co mogę powiedzieć? Po prostu urodzony hipster, gardzi mainstream’em.
***
Mąż robi drinki dla gości:
– Aniu, ten rum znowu z colą, czy wolisz z imbirem?
– Z colą, z colą, nie chcę mieszać.

No, bo wiadomo jak się kończy mieszanie 😉
***

Miłego weekendu! Śpijcie na potęgę!

2 komentarze

  1. Avatar

    Nie zdążyłam Ci jeszcze pogratulować tak błyskawicznie zrealizowanego planu z rozpoczęciem pracy. Gratuluję też dopasowanego męża. Gratuluję chodzenia wszystkiego jak w zegarku – oby tak zostało!

    • Aga
      Aga Reply

      Dziękuję! niestety, żeby mogło chodzić, musiałam ograniczyć internety i teraz zaglądam na własne blogo-dziecię tylko w weekend..Ale poza tym jest git!

Zostaw komentarz

Navigate