ostatni dzień wyzwania

No i stało się… nadszedł kres tej przemiłej zabawy. Szkoda, miło mi było Was gościć, mam nadzieję, że nie znikniecie jutro. Ja przy okazji wyzwania, znalazłam kilka blogów, na które będę zaglądać regularnie.
Wczorajszym tematem były kwiaty, a Mała dostała ostatnio te śliczne kwiatki od sąsiadki z góry. Czaruje ludzi to moje dziecko. Oj, czaruje…
A dziś? Co robię dziś? Dziś rano robiłam naleśniki i niedziela stała się niedzielą. Naleśniki na śniadanie to bardzo niedzielna rzecz, nie uważacie? Na potrzeby fotki ułożyłam je na hamerykańskiej stercie i przy okazji dowiedziałam się, że dzięki temu doskonale trzymają ciepło. to pewnie taka oczywista oczywistość, o której tylko ja nie wiedziałam, ale hej… człowiek uczy się przez całe życie.
Miłej niedzieli wszystkim!

15 komentarzy

  1. NO nie to teraz mnie zaskoczyłaś – to że naleśniki trzymają ciepło ułożone jeden na drugim to faktycznie oczywista oczywisctość od babci, prababci, ale że to klasyczne niedzielne śniadanie to pierwsze słyszę, niegy jak żyję w neidzielę i na śniadanie nie robiłam naleśników 🙂 coś nowego , ale cholernie smaczne zdjęcie 🙂 pozdrawiam Aga

    • Aga
      Aga Reply

      moje osobiste skojarzenie. jest czas i klimat, żeby stać nad patelnią 🙂

  2. Czy mogłabym prosić o przepis na te naleśniki, bo wyglądają tak smakowicie 😀

    • Aga
      Aga Reply

      pewnie, ale dam Ci, jak będę robić następnym razem, gdyż gotuję metodą "na oko" . pomierzę i wyślę 🙂

    • O, pięknie dziękuję 🙂 Bardzo zależy mi na przepisie, bo robiłam już kilka razy i nie były takie ładne 🙁
      Daj znać proszę na moim blogu 🙂

  3. Mój synek lubi takie naleśniki, zatem często je przygotowuję. Pysznie się prezentują w takim wysokim stosiku. Ja nauczyłam się odmierzać skłądniki na maksymalnie 4 – 5 sztuk, bo ile bym nie zrobiła to tyle zjem;) Wiadomo gdzie się potem odkłądają…..

    Poznałam Twoją stronę dzięki wyzwaniu I chętnie będę odwiedzać:)

    Pozdrawiam!

    • Aga
      Aga Reply

      ja robię ile wlezie, dla małżonka, sama zjadam tyle, ile ukradnę z patelni 🙂 bardzo się cieszę, że Ci się u mnie podoba 🙂

Zostaw komentarz

Navigate