kid stuff

Od jakiegoś czasu próbuję urządzić pokój dla małej. Pokazałabym Wam zdjęcia przed, ale tak naprawdę jej pokój stale ewoluuje, od kiedy się wprowadziła, więc pokażę Wam po prostu efekty, kiedy już będzie po wszystkim. To moje zadanie przedświąteczne. Przy okazji poszukiwań wyposażenia, wpadłam na kilka bardzo fajnych sklepów i już nawet mam pełen koszyk w jednym z nich – bo skoro, jak wiecie, nie kupuję ubrań, mogę kupować inne pierdoły. Znaczy, ten tego, ważne rzeczy…

Przy okazji szukam też niebanalnych zabawek, już pod choinkę. Co sądzicie o moich znaleziskach?

plakat świecący w ciemnościach oraz maskotka kot

domek dla latek i wesoły plakat z balonami
idealna rozrywka na deszczowe dni – mega kolorowanka
Buszując znalazłam też jeszcze jeden skarb w rodzimych zakątkach internetów. Piękna pościel polskiej produkcji. W nadmorskim klimacie, więc me gusta.

do kupienia tu

2 komentarze

  1. hahaha, wszędzie zgrywa się temat prezentowy – ni nie ma się co dziwić 🙂 Plakat świecący w ciemności jest po prostu megaobłędny (i też się zgrywa z moim pomysłem ;)) Zastanawiam się, mam w domu farbę fluorescencyjną, czarny bristol – i chyba zrobię z nich użytek! Naprawdę fajowe znaleziska – żeby tylko po takiej "kolorowance" nie weszło dzieciom w nawyk mazanie po ścianach 🙂

  2. Aga
    Aga Reply

    nawyk mazania po ścianach zdusiliśmy w zarodku. myślę, że żadne plakaty nie mają na to wpływu 🙂

Zostaw komentarz

Navigate