all saints day

Halloween nie obchodzimy, choć pewnie zaczniemy za rok, bo wizja góry cukierków korci, a pukanie do drzwi z Lilą będzie świetną przykrywką (buahahaha). Mam zresztą swoją własną tradycję w dzisiejszym dniu i ciekawa jestem, czy któreś z Was słyszało o podobnym zwyczaju. Dziś zaduszki. Moja kochana babcia wierzyła, że dziś w nocy duszyczki schodzą na ziemię i spacerują sobie po świecie. W związku z tym chowała ostre przedmioty, jak nożyczki, czy igły, żeby się biedaczki nie nadziały. Tego dnia również nic nie cięła, ani nie szyła z tych samych powodów. Przed pójściem spać upewniała się też, że nic nie leży na krzesłach i kanapach, żeby zmęczone w razie potrzeby, mogły sobie przysiąść. Bardzo podoba mi się ten zwyczaj. Wspominając ją i tęskniąc niepomiernie, robię co roku to samo.

Zostaw komentarz

Navigate