palce lizać #1

Dziś na blogu nowy cykl. Palce Lizać będzie moim własnym przewodnikiem po miejscach, w których warto zjeść w Trójmieście. Jeżeli mieszkacie lokalnie, chętnie usłyszę, gdzie Wy lubicie jadać. Jeżeli jesteście spoza Trójmiasta, będziecie wiedzieli, jakie miejsca odwiedzić przy kolejnej wizycie. 
Jesteśmy wymagający, jeżeli chodzi o jedzenie na mieście. Za każdym
razem jest to dla nas wydarzenie i jeżeli mamy gdzieś wydać kasę,
chcemy, żeby było to miłe doświadczenie, najlepiej okraszone szamą,
której w domu nie umielibyśmy przyrządzić. Nie jemy w sieciówkach typu Sphinx, czy Pueblo, a kebaba omijamy szerokim łukiem. Ważnym wymaganiem na naszej liście są też udogodnienia dla rodziców, bo mała zawsze jeździ z nami. A więc, to będzie przewodnik tylko i wyłącznie po dobrych restauracjach, nie tylko dla rodziców. Zapraszam. 
Na pierwszy ogień idzie Chwila Moment w Gdyni. Tyle się naoglądałam o tu, że chciałam pomacać osobiście. Moje zdjęcia z bystrofonu to żenada, przy tych z linku, ale dokumentacja być musi. Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Super lokalizacja, super wystrój, ceny niewygórowane, jest gdzie przypiąć rowery, a po posiłku można iść położyć się na trawie. Brzmi nieźle, nie? Jedyne, co mi się tam nie podoba to to, że kącik dla dzieci usytuowany jest na końcu korytarza prowadzącego do toalet… Jakaś totalna zagadka. Jeżeli dziecko idzie tam samo, nie widzisz go z sali, jeśli pójdziesz z nim, nie masz gdzie usiąść no i blokujesz drzwi. Zagadka. Jeżeli chodzi o jedzenie, to jest przedziwnie. Niby wszystko jest dobre, ale porcje są tak małe, że jedyne, co człowiek czuje skończywszy posiłek, to niedosyt. Na przykład prze-smaczne purée z groszku (doprawiane miętą…), podawane jest w tyciej sosjerce. Aż szkoda… No i ze znośnych cen, robią się raptem kosmiczne, bo dostając dwa malutkie kawalątki ryby, czy mięsa, czujesz się trochę oszukany. 
Na deser zamówiliśmy crème brulèe i zastanawialiśmy się przez moment, czy nie podadzą nam jej w naparstku. Serio. Całe szczęście porcja deseru była wystarczająca i powiem to z ręką na sercu: NAJLEPSZA CRÈME BRULÈE JAKĄ JADŁAM W POLSCE.
Ogólne wrażenia pozytywne. Można zajść.

1 Comment

  1. Pingback: PALCE LIZAĆ #5 Drukarnia – Małe Psotki

Zostaw komentarz

Navigate