PO CO SIEDMIOLATKOWI SMARTFON? i co robić, kiedy dziecko o niego poprosi

Nie czuję się wystarczającym autorytetem, aby udzielać rodzicielskich porad w internecie. Co innego ploteczki z psiapsiami nad kawutką, co innego dzielenie się mądrościami z obcymi ludźmi. Nie piszę Wam zatem poradników jak odpieluchować, nauczyć sprzątania, czy jak rozmawiać z dzieckiem, bo to wszystko są rzeczy, których uczę się w praniu razem z moimi dziećmi i mężem, a wychowanie to taki element życia, który stale usprawniamy w naszym domu, który ewoluuje razem z nasza rodziną, więc jakże mogłabym.. Dzisiaj będzie pierwszy raz, bo ostatnio znajoma mnie zachęciła, sprzedając nasz sposób na dziecko żądające smartfona innej znajomej i ponoć jest niegłupi. Skoro już tak stwierdziła, podaję dalej. Jak wiecie, Lila poszła we wrześniu do pierwszej klasy. Wkroczyliśmy zatem na kolejny level wyboistej rodzicielskiej rozgrywki. Pierwszy problem wychowawczy pojawił się już w pierwszym tygodniu nauki. Oczywiście totalnie niespodziewany. Nasza córka zaczęła domagać się telefonu komórkowego. Wszystkie dzieci rzekomo posiadały smartfony, z wyjątkiem naszego…

Navigate