CZAS DO SZKOŁY – biurko

Pokoik dziewczyn to ich królestwo. Nie wtrącamy się. Pilnujemy z grubsza porządku, ale nie ingerujemy w decor. Urządziliśmy go, owszem, ale od kiedy dziewczyny zaczęły obklejać pokój naklejkami wzdłuż i wszerz, nie wnikamy. Twierdzą, że im się podoba. Niech im będzie, nawet jeżeli od pstrokacizny bolą nas oczy :). Ale, niestety, zbliża się wrzesień. I w tej przepakowanej treścią przestrzeni, którą zamieszkują nasze córki, musimy upchnąć jakoś biurko dla Lili. Wiem, że na razie biurko nie będzie jej bardzo potrzebne, w pierwszej klasie nie zostanie przecież naukowcem, ale dobrze by było, w ten symboliczny sposób, nakreślić zmianę przedszkolaka w ucznia. Miejsce jakoś się znajdzie, ale wybór samego mebla, to już wyzwanie. Wymagań mam kilka. Chciałabym, żeby miało szuflady, ewentualnie półeczki i żeby nie było zbyt szerokie – dysponujemy niewielką ilością miejsca. Jako, że w pokoju panuje kolorystyczny jarmark, szukałam czegoś białego. Oto, co fajnego udało mi się znaleźć. Podoba mi…

Navigate