WYDMY I PUSTE PLAŻE – nasza krótka wyprawa nad morze

Wydaje Ci się, że wiesz coś tam o Bałtyku, bo przecież masz pół godzinki do plaży tramwajem, wiesz o ile metrów molo w Sopocie, jest dłuższe od Gdańskiego i niejedną szantę słyszałaś w życiu. A potem stoisz z rozdziawioną gębą na pustej plaży w rezerwacie i zastanawiasz się, jakim cudem to jest to samo morze, które oglądałaś od małego. Kiedy powiedziałam mojemu mężowi, że jedziemy do Łeby, zapytał, czy za mało mam Bałtyku w sezonie na co dzień. Coś mi mówiło, że tam sezon może wyglądać nieco inaczej. Marzyły mi się puste plaże. Łeba wyszła przypadkiem. Okazała się być najbardziej gościnna dla siedmiu osób, w środku sezonu, na trzy noce. Spróbujcie znaleźć taki nocleg. Nikt nas nie chciał. No i blisko stamtąd na wydmy. A ja chciałam na wydmy. Samo miasto, zgodnie z przewidywaniami, było dramatycznie pełne turystów, ale nawet plaża, choć na nią dojechaliśmy dopiero o 17, była dużo…

Navigate